Skip to content
Ścieżka powrotu KORZENIE UKRAIŃSKIEJ TOŻSAMOŚCI
KORZENIE UKRAIŃSKEJ TOŻSAMOŚCI
Napisany przez Administrator, z 20-10-2008 19:39
Średnia ocen użytkownikow    (0 głos)
Odsłon 1174    

Wstęp

www.konarz-konarzewski.pl

Historycy państwa, które pojawia się na arenie politycznej mają niebywałą misję do spełnienia. Ich zadanie polega na udokumentowaniu praw danego narodu do samoistnienia. Muszą też często zmagać się z innymi pretendentami do spadku, który uznają za swoją wyłączną własność. Nauka, która staje się narzędziem politycznym, sama przechodzi w sferę ideologii; przyjmując określone cele, kreuje obraz rzeczywistości nie zawsze odpowiadający prawdzie naukowej.

Historycy, którzy dążą do udowodnienia pewnej tezy, nierzadko manipulują faktami, by uzasadnić swą argumentację. Historia może stać się dogodnym narzędziem w arsenale zręcznego manipulanta, zatem należy podchodzić do prezentowanych wydarzeń z dużą dozą krytycyzmu. Bardziej niż w innych dziedzinach nauki, to, co powszechnie uchodzi za „fakt” zależy tutaj od swobodnej interpretacji badacza. Zdaniem Holendra F. Ankersmitha „przeszłość jest konstytuowana w toku narracji”.

Wciąż pokutuje jednak bezkrytyczne podejście do słowa pisanego i przekonanie o niepodważalnej prawdziwości prezentowanych wydarzeń. Podczas, gdy od najmłodszych lat uświadamia się uczniom umowność zdarzeń prezentowanych w dziełach literatury pięknej, zapomina się podkreślić, że opisy historyczne często również mają charakter beletrystyki.


Współcześnie uważa się, ze historia jest twórczością zbliżoną bardziej do artystycznej, aniżeli ścisłą procedurą badawczą wyjaśniającą i rekonstruującą prawdziwy obraz przeszłości. Dodając do tego jeszcze fakt, że historia, jako czynnik kształtujący świadomość narodową jest jednym z podstawowych i ulubionych przedmiotów nauczania, można uzmysłowić sobie, jak potężnym może stać się narzędziem propagandy. Typowym zjawiskiem jest ostrożne podchodzenie do interpretacji najnowszych wydarzeń.

Mawia się nawet, że musi wymrzeć całe pokolenie pamiętające dane wydarzenia, zanim można będzie obiektywnie je przedstawić. Im dalej jednak w przeszłość, tym krytycyzm wobec prezentowanych faktów maleje. Częsty niedostatek źródeł powoduje, że podaną wersję traktuje się jak jedyną i niepodważalną. Historia jest nauką, w której trudno o obiektywizm. Johann G. Droysen, XIX-wieczny historyk niemiecki, podkreśla, że rekonstrukcja przeszłości nie jest ani celem ani tym bardziej rezultatem badania historycznego. Przeszłość przeminęła i nie można uzyskać żadnego
jej odbicia.

To, co zostaje zaprezentowane odbiorcy jest tylko jedną z możliwych wersji wydarzeń. Poznanie ludzkie jest subiektywne, zależy od posiadanego zasobu wiedzy, przekonań i osobistych doświadczeń. J. Droysen stwierdził możliwość uzyskiwania przez poznających różnych wyobrażeń rzeczywistości na podstawie tych samych elementów empirycznych. Język, którym posługują się badacze pojmowany jest współcześnie nie, jako medium umożliwiające opisywanie obiektywnie istniejącego świata, lecz raczej jako narzędzie niezbędne do konstruowania obrazów świata, pozwalające przy odpowiednim doborze pojęć na swobodne manipulowanie faktami.

Daniel Beauvois w książce Historia Europy Środkowo-Wschodniej pisze: „jeśli ktoś chciałby udowodnić, że historia jest zabawką w rękach tych, którzy nią manipulują, mógłby posłużyć się przykładem Białorusi i Ukrainy. Mamy tu, bowiem do czynienia z jednym z najbardziej uderzających świadectw roli socjotechniki w dziedzinie wiedzy”.

 

PDF Drukuj Email
Ocena użytkowników: / 2
SłabyŚwietny 
 

Gościmy

Naszą witrynę przegląda teraz 3 gości